niedziela, 2 marca 2014

3.Zauroczona....

(...)

-ja...ja bym chciał jak najlepiej ... ale nie wychodzi -był wyraźnie smutny
-nie martw się - przytuliłam go delikatnie na co on przyciągnął mnie do siebie i tulił bardzo mocno . Gdy już się ode mnie oderwał powiedział :
-przepraszam że tak wtedy na ciebie nakrzyczałem
-nic się nie stało.. to ja powinnam cię przeprosić .
-za co ?-spytał z lekka zdziwiony
-powinnam ci powiedzieć o tym że uknułam to wszystko z chłopakami...
-oj tam ...-uśmiechnął się
-to co ... zgoda ?
-zgoda-przytuliliśmy się
-no a teraz przeprosisz chłopaków ?
-a ty znowu zaczynasz ..
-nie denerwuj się -uspokoiłam go- dobrze wiesz że oni nie dadzą rady bez ciebie i ty bez nich też nie
-ehhh ... -westchnął - masz rację
-no to idziemy ?
-a dostane całusa?
-musisz zasłużyć - puściłam do niego oczko . wiedziałam że mu się podobam ale nie chciałam żebyśmy od razu wylądowali razem w łóżku , do czego prędzej czy później by doszło .
 On też mi się strasznie podobał ale nie chciałam żeby to w jakikolwiek sposób odkrył . W pewnym momencie zorientowałam się że Li stoi przede mną i macha we wszystkie strony rękoma
-Kate ! wszystko ok ?
-yyy.. tak . Zamyśliłam się . -posłałam mu uśmiech
-chodź ...
Po rozmowie z chłopakami poczułam się trochę lepiej w końcu mój ulubiony zespół wrócił do formy i umówili się na nagranie nowej piosenki .
-to co ? teraz zasłużyłem ?-Spytał
-tak.-odpowiedziałam krótko i dałam mu buziaka
-co robisz dziś wieczorem ?
-nie mam narazie żadnych planów a czemu pytasz ?
-bo ... ja ...
-Liam , prosto z mostu
-no bo ja chciałem spytać czy nie poszła byś ze mną dziś do kina
-ok. mogę .
-jest!-powiedział po cichu, a ja spojrzałam na niego ukradkiem.
-Dzisiaj?-spytałam
-Ale co dzisiaj?-był zdezorientowany
-No czy dziś to kino?
-Tak, tak, dziś...-mruknął.
     Wieczorem poszliśmy do kina. Byłam zauroczona Liam'em. Nic oprócz niego się nie liczyło. Po filmie poszliśmy do mnie. Wypiliśmy kawę, pogadaliśmy... W końcu przyszedł czas się pożegnać.
-Do jutra skarbie.-pocałował mnie namiętnie.
-Do jutra.-wtuliłam się w niego. Gdy wyszedł kompletnie zapomniałam o Bożym świecie... Z głową w chmurach poszłam spać...


sobota, 1 marca 2014

2.Liam Payne odchodzi z One Direction !

★★NEXT DAY★★
Obudziłam się o 11:00 . Spóźnię się .. albo nie ! Wcale nie pójdę do pracy ! Na samą myśl się uśmiechałam . Zeszłam na dół i przygotowałam śniadanie . Po posiłku ogarnęłam się i usłyszałam dzwonek do drzwi , pobiegłam otworzyć .
-hej-wyszczerzył się Liam
-hej , co ty tu robisz ?
-przyszedłem pogadać .
-ok , wejdź . To o czym chciałeś porozmawiać ?
-mam sprawę , bo ... no wiesz chyba nie możemy się dalej przyjaźnić -powiedział smutno
-co ? jak to
-no wiesz... bo chłopaki się ciebie czepiają i nie chce żeby ciebie wyśmiewali
-to wolisz ich ode mnie ?
-oczywiście że ciebie lubię bardziej ale -westchnął cieżko-nie będę poświęcał swojej kariery i przyjaciół dla ... no .
-wiedziałam że tak to się skończy bo jestem zwykłą dziewczyną i nie dorastam do pięt takiemu lalusiowi jak ty
-to że jestem sławny nie oznacza że od razu laluś
-a co gej pedał chuj masochista pierdolony arab z hiroszimy ?
-ok nie wiedzialem że jesteś taka nieuprzejma niewychowana chamska i ... a z resztą co ja wgl tu robie ...-powiedział i wyszedł trzaskając drzwiami . Pobiegłam do sypialni i usiadłam na oknie .... przez okno widziałam jak Liam rozmawiał z chłopakami .
Może kazali mu to zrobić , może jest jeszcze nadzieja ? Ale... czemu ja sie oszukuje Liam nie polubi a napewno nie pokocha takiej "zwykłej dziewczyny" jak ja.
★★Liam★★
Wracaliśmy do hotelu , cały czas myślałem o Kate . Z jednej strony czuje coś do niej ale nie mogę zostawić zespołu . Z zamyśleń wyrwał mnie Niall
-a ty co taki zamyślony ,zaraz bedziesz miec bliskie spotkanie ze słupem
-tylko ci się wydaje
-kotkofobia ?
-yyy... aha
-ej słyszysz nas?-spytał Harry
-tak , bo nigdy nie jesteście cicho-otrzeźwiałem
-ja zawsze jestem cicho-powiedział Niall
-jak mysz pod miotłą -dodał Harry
-ja nawet nic nie mówię -odezwał się Zayn
-Cicho bądzcie debile! -krzyknął Louis
-A gdzie Liam?-zapytał Niall
-Przeciez przed chwilą tu był-Louis
-Się przejmujecie nie jest dzieckiem trafi do domu. Chodzcie bo jestem głodny.-oznajmił Harry i zniknął gdzieś w budynku...
★★2 dni później Louis★★
Od trzech dni nidzie nie mogliśmy znaleść Liama . Trochę się o niego martwiłem . Dzwoniłem też do Kate czy może nie był u niej . Chłopaki mówią że niby nic mu się nie stanie ale żeby 3 dni go nie było !? Przez tego głupka nie możemy dalej jechać ... wszystkie koncerty przesuniętę . Jezu gdzie on się podziewa ?
-cześć wszystkim-powiedział stojący w drzwiach Li
-gdzie ty debilu byłeś !?-spytałem
-ej chłopaki , ja muszę wam coś powiedzieć
-słuchamy cię
-wiecie bo .... ja bym chciał.... znaczy musze ...
-do rzeczy Liam , do rzeczy ...-powiedział Harry
-no więc ... odchodzę z zespołu
-Co !? -krzyknęliśmy
-to co szłyszeliście -powiedział i podeszedł do drzwi a ja go zatrzymałem
-może to jeszcze przemyślisz ? - spytałem z nadzieją
-ja nie myślę ja działam -powiedział Li i wybiegł z pokoju
-tiaaa ... -powiedział Harry-to co robimy ?
-debilu !-rzuciłem się na niego-zdajesz sobie sprawę z powagi sytuacji ?
-uspokój się idioto, bo mi fryzure zepsujesz
-nasz zespół się oficjalnie rozpadł więc nawet na fryzjera kasy ci nie starczy !
-o nie ! Ja sie tak nie bawie !
★★Katelyn★★
To cholerne uczucie nie daje mi spokoju , nienawidze Liama ale się o niego martwie , od 3 dni nie daje znaku życia . Się porobiło , artykuł z pierwszej strony : "Liam Payne odchodzi z One Direction ! Czy to koniec ich kariery ?" Przeczytałam całość , żal mi było chłopaków . Zadzwoniłam do Lou ...
-cześć
-hej , co tam ?
-musimy się spotkać bierz ekipe .
-ale gdzie ?
-wiesz gdzie jest ten park , [*nazwa*] ?
-no tak .
-czyli z pozostałą trójką masz tam przyjść ...
-ok.to do zobaczenia
-do zobaczenia .-rozłączyłam się i umówiłam się z Li . Niedługo potem przyszedł Liam ... długo mnie przepraszał ale wybaczyłam mu tylko dlatego żeby pogodził się z resztą zespołu . W tym celu poszłam z nim do parku , gdzie wcześniej umówiłam się z Lou i chłopakami . Gdy znaleźliśmy się na miejscu bez trudu zauważyłam chłopaków .
-słuchaj Li , wiem że ze względu na mnie odeszłeś z zespołu i teraz dam ci małe ultimatum , albo pogodzisz się z chłopakami albo nie bedziemy sie dalej przyjaźnić.
-no weź nie bądź taka
-jaka ?
-no dobra pogodze sie z nimi ...-powiedzial i odszedl ode mnie
-yyy.. Liam ale chlopaki siedza tam ! -podbieglam do niego i krzyknelam mu do ucha
-aha spoko czyli to ty to wszystko zaplanowalas -moze troszeczke -usmiechnelam sie
-spadam -powiedzial
-czyli nie zalezy ci na naszej przyjazni ?
-zalezy ale czy chlopaki musza o wszystkim wiedziec ?
-tak , muszą.
-a może ci zależy tylko na sławie ? Bo jak się bedziesz przyjaźnić z naszym zepołem to będziesz sławna
-chyba o czymś zapomniałeś ... już nie należysz do składu 1D
-tak i to przez ciebie!-krzyknał i odszedł a ja poszłam do chłopaków
-no i klapa -mruknęłam-nie udało się
Wytłumaczyłam chłopakom o co chodziło niedługo potem rozeszliśmy się każdy w swoją stronę
Kierunek-Dom

piątek, 3 stycznia 2014

1."Pokaż kotku co masz w środku"

Chodziłam powoli korytarzem szukając mojej przyjaciółki Mary , gdy nagle usłyszałam krzyk zza moich pleców
-Russo!-głos mojego szefa sprawił że wypuściłam z rąk moje dwa ulubione błyszczyki , które zaraz podniosłam
-tak ? -obróciłam się i uśmiechnęłam.
-nie wiesz gdzie zapodziała się Mary ? Od rana powinna być na zmywaku , niedługo zabraknie już czystych naczyń .-oburzył się mój pracodawca
-nie , ale mogę wykonać pracę za nią .-uśmiechnęłam się
-dobrze a gdybyś ją spotkała to przekaż jej żeby do mnie przyszła .-powiedział i odszedł . Ja natomiast skierowałam się do kuchni i zaczęłam na sprincie zmywać naczynia , które zostawiła mi w spadku moja najlepsza przyjaciółka . Nadszedł już wieczór , goście zaczęli odchodzić do swoich pokoi a ja skończyłam zmywać . Poszłam po swoje rzeczy i gdy wychodziłam spotkałam Mary .
-gdzieś ty była idiotko , przez ciebie musiałam dziś siedzieć na zmywaku i jutro musisz przyjść do szefa .
-to nieważne , wiesz kto jutro przyjeżdza do naszego hotelu ?-krzyczała
-no kto ? Smerfy ?-powiedziałam sarkastycznie
-nie , no One Direction !-zaczęła piszczeć
-nie żartuj ...
-nie żartuje , a my pracujemy w tym hotelu i mamy okazje się z nimi spotkać
-chyba tylko ja bo ty siedzisz na zmywaku i wisisz mi truskawkowy błyszczyk .
-co ? z jakiej paki ?
-a z takiej że musiałam dziś za ciebie zmywać .
-no dobra , ja już lece . Do jutra , paa.
-paa-odpowiedziałam i skierowałam się w stronę mojego domku . Kurcze w naszym hotelu mieliśmy nawet angielską królową a ja się tak nie denerwowałam . Nie mogę się doczekać , spotkam Harrego . Dobra koniec bo teraz padam na mózg . Potrzeba mi snu ...
Przyszłam do domu , zjadłam kolację . Później przebrałam się w piżamę i walnęłam na łóżko , wtuliłam się w miękką podusie i zasnęłam .
Rano obudził mnie budzik 9:30 do pracy mam na 10:00 .
-życie , dla czego musisz być takie okrutne . -powiedziałam sama do siebie , uszykowałam ciuchy zeszłam na dół i zjadłam kanapki . Poźniej wzięłam szybki przysznic i ubrałam się w to :

Wrzuciłam do torebki : stos kosmetyków , szczotkę do włosów , kilka spinek wsuwek i gumek do włosów , kolczyki , batona , soczek , gumy do żucia , portfel , słuchawki i rzecz bez której się nie ruszam czyli telefon . Zapakowana jak na II wojne światową wyszłam z domu zamknęłam drzwi i poszłam do hotelu po drodze dołączyła do mnie Mary i wręczyła mi mój zasłużony truskawkowy błyszczyk . Dotarliśmy do hotelu , Mary poszła do kuchni a ja jak zwykle za nią i czekałam aż zawołają mnie dziewczyny że jedzenie już gotowe . Zaniosłam chyba z 11 stolików ... mam dość a to dopiero połowa pracy ... boze , chce do domku.... o ! Albo chociaż chłopaka który pocałuje , pocieszy i pośmieje się razem ze mną , polowanie na chłopaków uważam za otwartę !
-Russo ! -krzyczał mój szef -zabrakło nam kelnerek a niedługo przyjedzie tu jeden z najsławniejszych brytyjskich zespołów . Chciałbym żebyś na czas tej imprezy została kelnerką .
-dobrze mogę nią zostać .-zaśmiałam się i spojrzałam na Mary .
-no to ruchy , masz 15 minut na przygotowanie sie .-powiedział a ja zaczęłam wyjmować z torebki najróżniejsze kosmetyki i się malować , później rozczesałam włosy i związałam w koka . W pewnej chwili zwróciłam się do mojej przyjaciółki.
-i jak ?
-bosko -odpowiedziała Mary a ja się uśmiechnęłam i czekałam na zamówienia a później roznosiłam jedzenie do stolików . Nadszedł wielki moment . Teraz razem z Ann miałyśmy zanieść jedzonko do ich stolika . Wzięłam głęboki oddech i z lekkim uśmiechem szłyśmy prosto do ich stolika , zostawiłyśmy jedzonko i wróciłyśmy do kuchni i będąc już w pomieszczeniu głośno się zaśmiałyśmy .
-Mary ratuj ja go widziałam on mnie widział ja koło niego byłam ! -wrzeszczałam .
-tylko mi tu nie zemdlej . Proszę . -uspokajała mnie
-już mi lepiej .-zaśmiałam się
-idiotki - skwitowała Pauline
-nie moja wina że oni mi się tak podobają.
-dobra wykrzycz się szybko bo zaraz następne zamówienie . -zaśmiała się Pauline
-hah , ok .-odpowiedziałam i odebrałam talerz zaniosłam go a gdy wróciłam Mary już nie było. Pytałam dziewczyn czy jej nie widziały , ale wygląda na to że znowu mi uciekła . Poszłam na górę i znowu chodziłam po korytarzu , z pokoju wyszedł Louis i do mnie zagadał.
-cześć , nie widziałaś może przypadkiem Harrego ?
-nie a czemu pytasz ?
-potrzebujemy czwartego ludzia bo gramy w karty ... ej , zagrasz z nami ?-spytał entuzjastycznie
-a nie poszukamy Harrego ?
-nie trzeba . Jak się stęskni to wróci . Chodź.-powiedział i wepchnął mnie do ich pokoju .
-hej . -przywitałam się .
-aaaa!!!!-krzyknął Niall-Louis przyprowadził nam boginię
-Niall przymknij mordę . Przyprowadziłem nam ludzia do grania w karty , a tak wogóle to nie powiedziałaś jak masz na imię .-zwrócił się do mnie.
-Kate .-uśmiechnęłam się
-Kate hmmm... jak kotek .-zaśmiał się Niall
-nie jestem kotkiem .-odpowiedziałam ze skrzywieniem
-sorry ale będę tak na ciebie mówił -odpowiedział Niall
-to co gramy ?-spytał Louis
-nie ... ja chce poznać kotka. -powiedział Niall , pociągnął mnie za rękę i posadził na kanapie.-pokaż kotku co masz w środku
-a serduszko mam -uśmiechnęłam się
-tylko ?-powiedział poruszając brwiami
-ejj Niall nie rozpędzaj się .-powiedział Louis a ja siedziałam bez słowa , Liam też się nie odzywał .
-ja spadam musze wracać do pracy .
-ty tu pracujesz ?-zapytał Louis
-zanosze jedzonko do pokoi .
-a przyznaj się podjadasz ? -spytał louis
-noo... nie ja nie podjadam . Ja tylko próbuje czy to jadalne .-odpowiedziałam na co chłopcy wybuchli śmiechem tylko Liam siedział smutny.
-dobra ja na serio idę cześć . -powiedziałam i wyszłam . Za drzwiami zrobiłam wielkie oczy i pobiegłam do kuchni .
-Maaaaaryyyyy!!!!-zaczęłam się wydzierać
-ciszej kobieto-powiedziała Pauline
-no ale nie uwierzycie z kim siedziałam i rozmawiałam .
-no z kim ?-spytała Mary
-z samym Niallem Horanem !-krzyknęłam
-no masz racje nie wierzę .-powiedziała moja przyjaciółka ...fu*k nikt mnie nie słucha , idę sobie...
Wyszłam z hotelu i poszłam do domu . Było strasznie ciemno , spoglądałam z niepokojem dookoła i nagle poczułam że ktoś łapie mnie za nadgarstek . Szybko się oodwróciłam , za mną stał Liam .
-Liam ?-spytałam zdziwiona
-no hej-zaśmiał się
-co ty tu robisz ?
-przyszłem Cię zabić wiesz-powiedział sarkastycznie
-5 przykazanie -powiedziałam
-jestem niewierzący.
-aha.-odpowiedziałam krótko-to po co tu przyszedłeś ?
-nudziło mi się i poszedłem za tobą
-wow. A czemu akurat za mną?
-bo ty ładna jesteś -uśmiechnął się , złapał mnie za ręke i spytał-mogę Cię przytulić ?
-jasne -odpowiedziałam i dałam mu sie przytulić , sprawia wrażenie miłego ale jest strasznie nieśmiały .
-mam nadzieje że chłopak sie nie obrazi ?
-kiedy go nie mam ... napewno się nie obrazi -zaśmiałam się .
-single górą -powiedział i przybiliśmy piątkę
-teraz gadamy a wcześniej nic nie mówiłeś .
-nie lubie tłumu. Ledwo wytrzymuje w towarzystwie tych czterech wariatów .
-a lubisz ich ?
-pewnie , tylko czasami im odwala i wtedy nie można przebywać w ich towarzystwie.-uśmiechnął się
-ejj sorry że tak nie na temat ale zawsze zastanawiałam się jak ty to robisz że na niektórych zdjęciach masz brązowe oczy , na innych z kolei zielone a teraz błękitne .
-kiedyś nosiłem okulary , ale mi przeszkadzały w zdjęciach i kazali mi je zdjąć więc kupiłem soczewki i gdy je zakładam oczy zmieniają mi kolor.
-aha.
-ejj bo teraz role się odwróciły i ja gadam a ty siedzisz cicho.
-faktycznie -zaśmiałam się -wiesz co ja już muszę iść do domu .
-no czemu ?
-bo mi zimno i spać mi się chcę...
-ok , ale musisz mi dać swój numer .
-ok -odpowiedziałam i zapisałam mu numer na ręcę . Później się pożegnaliśmy i każde z nas poszło w swoją stronę.
Weszłam do domu i nie miałam siły iść więc położyłam się w salonie na kanapie i nawet nie zauważyłam jak zasnęłam .
***Liam***
Wróciłem do hotelu i poszłem do pokoju . Położyłem się na wygodnym łóżku i właśnie chciałem zasnąć ale chłopaki zaczęli mnie zaczepiać .
-i jak tam , dopiero przyjechaliśmy a ty już numer od dziewczyny wyciągasz ?-spytał Niall wskazując na moją rękę
-nawet ja nie jestem taki szybki -powiedział Zayn
-zazdrościcie ?-spytałem pogardliwie
-czego ?-spytał Niall
-tego że dziewczyny na mnie lecą-odpowiedziałem
-chyba czarownice -zaśmiał się Niall
-na miotłach -dodał Harry wstając z krzesła .
-już się znalazłeś?-spytałem oschle
-tak a czemu pytasz ?
-nie musiałeś tu przychodzić .-odpowiedziałem i już ich więcej nie słuchałem później gdy cała trójka zasnęła , Louis do mnie podeszedł .
-nie przejmuj się tak , to debile .-powiedział Louis
-nie przejmuje się .
-jak ma na imię ?
-kto ?
-no twoja dziewczyna
-to nie moja dziewczyna ... jeszcze
-jeszcze ?
-no , kotek niedługo będzie mój .
-Kate?
-bingo.
-łaziłeś za tą kelnerką , zgłupiałeś !?
-widzisz nawet ty mnie nie rozumiesz. Weź idź spać bo działasz mi na nerwy.-powiedziałem i wziąłem telefon , zapisałem jej numer , żebym nie zapomniał , bo mądry jest zawsze przezorny . Niedługo potem zasnąłem .
***Rano-Katelyn***
Obudziłam się o 7 w sumie to dziś mam wolne bo środa . Co by tu porobić... Dzisiaj zakupy !
Poszłam do sypialni i uszykowałam sobie ciuchy , potem do łazienki i wzięłam przysznic później się ubrałam i przygotowałam coś do zjedzenia .
Wzięłam torbę i pojechałam do galerii . Kupiłam to i to ... jeszcze buty i jakieś kosmetyki . Po zakupach poszłam jeszcze do marketu po składniki na ciasto . Później pojechałam do domku , rozpakowałam zakupy i wzięłam się za robienie ciasta ale niestety ktoś wybrał zły moment i do mnie zadzwonił a ja nie mogłam odebrać. Kit , oddzwonie . Wsadziłam ciasto do piekarnika i spojrzałam na telefon . Nieodebrane od Mary i jakiś nieznany numer . Postanowiłam zadzwonić do Mary ...
-hej-powiedziałam pierwsza
-hej , czemu nie odebrałaś ?-spytała moja przyjaciółka
-Robiłam ciasto , wpadnij na chwilę.
-Ok będę za jakieś ... dwie godziny .
-WTF !? To gdzie ty jesteś ?
-później Ci wytłumaczę . Muszę kończyć paa.-powiedziała Mary
-pa -odpowiedziałam
Po zakończonej rozmowie włączyłam tv i oglądałam jakiś film. Po godzinie poszłam wyjąć ciasto z piekarnika. Postawiłam blachę z ciastem na blacie i zostawiłam do ostygnięcia . Ale nudy , jeszcze godzina .Poszłam na górę do pokoju nakarmić chomika ... ale go nie było.
-Bubuś , gdzie żeś mi nawiał ?-wołałam zwierzaka
Po 20 minutach znalazłam małego uciekiniera , siedział u mnie w szafce nocnej :D
-cudaku ty mój -powiedziałam i wsadziłam Bubusia do klatki . Dałam mu karmy i napełniłam poidełko . Później zeszłam na dół i czekałam na Mary. Po kilkudziestu minutach moja przyjaciółka weszła do domu .
-hej , jestem-oznajmiła i przytuliła mnie
-hej , gdzieś ty była ?
-długo by opowiadać.
-ale opowiadaj .-powiedziałamm
-powiem krótko byłam gdzieś w ważnej sprawie .
-ok.
-to jak masz jeszcze to ciasto czy zjadłaś ?
-mam , chodź .-uśmiechnęłam się do przyjaciółki .
Zjedliśmy ciastko i wypiliśmy kawę . Po kilku godzinach Mary poszła do siebie a ja zostałam sama.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hejka :) Mamy pierwszy rozdziaał :P Mam nadzieję ,że przypadł wam do gustu i będziecie go chętnie czytali i komentowali. Buziaki ;** xD
  --Czekolada :P ---



Bohaterowie






Katelyn Russo
20-letnia dziewczyna . Pracuje jako kelnerka w hotelu w Londynie . Pewnego dnia dowiaduje się że do jej miejsca pracy ma przyjechać jeden z najsławniejszych zespołów w Anglii , a mianowicie 1D których ubóstwia .



Mary Clark
Rówieśniczka Kate a także jej przyjaciółka . Pracuje razem z nią w hotelu , kocha One Direction tak jak Kate . Jej ulubionym piosenkarzem jest Liam Payne ...



Liam Payne 
Członek zespołu 1D . Razem ze swoim zespołem wyrusza w trasę koncertową , gdy zatrzymują się w Londynie w hotelu poznaje kelnerkę w której się zakochuje...



Oraz...
Reszta zespołu 1D
 


-----------------------------------------------------------------------------------------


Hej :) To mój nowy blog tym razem o One Direction ... 
Mam nadzieję że się spodoba ;) 
Miłego czytania :D 

--Czekolada :P ---