★★NEXT DAY★★
Obudziłam się o 11:00 . Spóźnię się .. albo nie ! Wcale nie pójdę do pracy ! Na samą myśl się uśmiechałam . Zeszłam na dół i przygotowałam śniadanie . Po posiłku ogarnęłam się i usłyszałam dzwonek do drzwi , pobiegłam otworzyć .
-hej-wyszczerzył się Liam
-hej , co ty tu robisz ?
-przyszedłem pogadać .
-ok , wejdź . To o czym chciałeś porozmawiać ?
-mam sprawę , bo ... no wiesz chyba nie możemy się dalej przyjaźnić -powiedział smutno
-co ? jak to
-no wiesz... bo chłopaki się ciebie czepiają i nie chce żeby ciebie wyśmiewali
-to wolisz ich ode mnie ?
-oczywiście że ciebie lubię bardziej ale -westchnął cieżko-nie będę poświęcał swojej kariery i przyjaciół dla ... no .
-wiedziałam że tak to się skończy bo jestem zwykłą dziewczyną i nie dorastam do pięt takiemu lalusiowi jak ty
-to że jestem sławny nie oznacza że od razu laluś
-a co gej pedał chuj masochista pierdolony arab z hiroszimy ?
-ok nie wiedzialem że jesteś taka nieuprzejma niewychowana chamska i ... a z resztą co ja wgl tu robie ...-powiedział i wyszedł trzaskając drzwiami . Pobiegłam do sypialni i usiadłam na oknie .... przez okno widziałam jak Liam rozmawiał z chłopakami .
Może kazali mu to zrobić , może jest jeszcze nadzieja ? Ale... czemu ja sie oszukuje Liam nie polubi a napewno nie pokocha takiej "zwykłej dziewczyny" jak ja.
★★Liam★★
Wracaliśmy do hotelu , cały czas myślałem o Kate . Z jednej strony czuje coś do niej ale nie mogę zostawić zespołu . Z zamyśleń wyrwał mnie Niall
-a ty co taki zamyślony ,zaraz bedziesz miec bliskie spotkanie ze słupem
-tylko ci się wydaje
-kotkofobia ?
-yyy... aha
-ej słyszysz nas?-spytał Harry
-tak , bo nigdy nie jesteście cicho-otrzeźwiałem
-ja zawsze jestem cicho-powiedział Niall
-jak mysz pod miotłą -dodał Harry
-ja nawet nic nie mówię -odezwał się Zayn
-Cicho bądzcie debile! -krzyknął Louis
-A gdzie Liam?-zapytał Niall
-Przeciez przed chwilą tu był-Louis
-Się przejmujecie nie jest dzieckiem trafi do domu. Chodzcie bo jestem głodny.-oznajmił Harry i zniknął gdzieś w budynku...
★★2 dni później Louis★★
Od trzech dni nidzie nie mogliśmy znaleść Liama . Trochę się o niego martwiłem . Dzwoniłem też do Kate czy może nie był u niej . Chłopaki mówią że niby nic mu się nie stanie ale żeby 3 dni go nie było !? Przez tego głupka nie możemy dalej jechać ... wszystkie koncerty przesuniętę . Jezu gdzie on się podziewa ?
-cześć wszystkim-powiedział stojący w drzwiach Li
-gdzie ty debilu byłeś !?-spytałem
-ej chłopaki , ja muszę wam coś powiedzieć
-słuchamy cię
-wiecie bo .... ja bym chciał.... znaczy musze ...
-do rzeczy Liam , do rzeczy ...-powiedział Harry
-no więc ... odchodzę z zespołu
-Co !? -krzyknęliśmy
-to co szłyszeliście -powiedział i podeszedł do drzwi a ja go zatrzymałem
-może to jeszcze przemyślisz ? - spytałem z nadzieją
-ja nie myślę ja działam -powiedział Li i wybiegł z pokoju
-tiaaa ... -powiedział Harry-to co robimy ?
-debilu !-rzuciłem się na niego-zdajesz sobie sprawę z powagi sytuacji ?
-uspokój się idioto, bo mi fryzure zepsujesz
-nasz zespół się oficjalnie rozpadł więc nawet na fryzjera kasy ci nie starczy !
-o nie ! Ja sie tak nie bawie !
★★Katelyn★★
To cholerne uczucie nie daje mi spokoju , nienawidze Liama ale się o niego martwie , od 3 dni nie daje znaku życia . Się porobiło , artykuł z pierwszej strony : "Liam Payne odchodzi z One Direction ! Czy to koniec ich kariery ?" Przeczytałam całość , żal mi było chłopaków . Zadzwoniłam do Lou ...
-cześć
-hej , co tam ?
-musimy się spotkać bierz ekipe .
-ale gdzie ?
-wiesz gdzie jest ten park , [*nazwa*] ?
-no tak .
-czyli z pozostałą trójką masz tam przyjść ...
-ok.to do zobaczenia
-do zobaczenia .-rozłączyłam się i umówiłam się z Li . Niedługo potem przyszedł Liam ... długo mnie przepraszał ale wybaczyłam mu tylko dlatego żeby pogodził się z resztą zespołu . W tym celu poszłam z nim do parku , gdzie wcześniej umówiłam się z Lou i chłopakami . Gdy znaleźliśmy się na miejscu bez trudu zauważyłam chłopaków .
-słuchaj Li , wiem że ze względu na mnie odeszłeś z zespołu i teraz dam ci małe ultimatum , albo pogodzisz się z chłopakami albo nie bedziemy sie dalej przyjaźnić.
-no weź nie bądź taka
-jaka ?
-no dobra pogodze sie z nimi ...-powiedzial i odszedl ode mnie
-yyy.. Liam ale chlopaki siedza tam ! -podbieglam do niego i krzyknelam mu do ucha
-aha spoko czyli to ty to wszystko zaplanowalas -moze troszeczke -usmiechnelam sie
-spadam -powiedzial
-czyli nie zalezy ci na naszej przyjazni ?
-zalezy ale czy chlopaki musza o wszystkim wiedziec ?
-tak , muszą.
-a może ci zależy tylko na sławie ? Bo jak się bedziesz przyjaźnić z naszym zepołem to będziesz sławna
-chyba o czymś zapomniałeś ... już nie należysz do składu 1D
-tak i to przez ciebie!-krzyknał i odszedł a ja poszłam do chłopaków
-no i klapa -mruknęłam-nie udało się
Wytłumaczyłam chłopakom o co chodziło niedługo potem rozeszliśmy się każdy w swoją stronę
Kierunek-Dom